15Mity greckie powstały w czasach starożytnej Grecji. Były to czasy tak odległe i dawne, że pismo wtedy nie było jeszcze w powszechnym użytku. Dlatego też mity przekazywane były głównie z ust do ust aż do czasu, aż ktoś, kto miał dostęp do papieru oraz pióra – a były to osoby zazwyczaj zamożne – postanowił je spisać. Dlatego prawdopodobnie te mity, które znane są do dzisiaj, są tylko małym ułamkiem całej greckiej mitologii. Najważniejszym dokumentalistą mitów, był oczywiście Homer, wielki autor „Iliady” oraz „Odysei”, gdzie ustanowił kolejność mitów oraz powiązał wszystkich Bogów, jakie w nich występowały, podobnie jak i bohaterów. Mity są jednym z największych dzieł literackich, jakie udało się stworzyć człowiekowi. Mimo ogromu czasu, lat, dziesiątek lat oraz stuleci nadal są aktualne, a ich interpretacje pojawiają się niemal cały czas, w zmienionej tylko formie. To stanowi o ich unikalnych wartościach oraz ponadczasowych walorach. Chociaż najsłynniejsze mity powstawały właśnie w Grecji, bardzo duża ich część wywodzi się także z innych krajów. Ze względu na pierwszy materiał, na których były przekazywane wszystkie mity, czyli ludzkie usta, mity mogły na przestrzeni lat ulec zmianie, zanim zostały zapisane. Kto był ich pierwszym twórcą, jacy ludzie wymyślali te bajeczne historie, które inspirują do dziś? Najprawdopodobniej byli to podróżnicy, poeci, wielcy myśliciele oraz zwyczajni ludzie, czyli krótko mówiąc wszyscy. Sami twórcy mitów doczekali się własnych pieśni, w których śpiewający czczą ich mądrość. Niewielu wie, iż niektóre mity były początkowo treścią umieszczoną w pieśniach, a dopiero potem zostały przekształcone na formę w pełni literacką. Wiele z nich było także o wiele bardziej skromne w treści, a resztę opowiadaną dzisiaj w opowieściach dopisali współcześni pisarze. A dlaczego powstawały mity? Z różnych powodów. Ludzie od zawsze byli zainteresowani sprawami niemożliwymi, niedoścignionymi. Intrygowały ich sytuacje, w których z całą pewnością nigdy nie będą uczestniczyć, więc tworzyli na ich temat historie. Dużą zasługę odegrała także religia – ludzie chcieli w ten sposób poczuć się bliżej swoich Bogów i poznać ich z innej strony. Czy mity posiadają w sobie wartości moralne, może jakieś wnioski? Oczywiście, właściwie każdy mit jest osobną anegdotą zakończoną konkretną puentą skierowaną do ludzi, którzy wybierają życie w podróży. Bardzo wiele dzisiejszych znaczeń, powiedzeń oraz anegdot opiera się na greckich mitach oraz ich właściwościach. Kto bowiem nie słyszał o Dedalu i Ikarze, ojcu i synu, chcących uciec z niewoli, więc skonstruowali wespół skrzydła. Uciekli na nich, mimo to Ikar postanowił nie słuchać rad ojca i wznieść się bliżej Słońca, co roztopiło jego woskowe skrzydła. Wniosek jest oczywisty – żeby trzymać swoje ostrogi na smyczy, słuchać rad starszych, bardziej doświadczonych i obytych ze światem. A kto nie wykonywał w życiu pracy polegającym na bezsensownym wykonywaniu czynności, a potem musiał to od początku powtarzać? No jasne – syzyfowa praca jest tak powszechna, że chyba nie ma osoby, która nie skojarzyłaby tego stwierdzenia. Tak więc mity od początku do końca niosą w sobie pewne przestrogi, rady oraz życiowe wskazówki. Początkowo postać ta nie była uznawana za bóstwo, a jedynie tak określano wszystkie groźne żywioły, od deszczów, poprzez silne wiatry, tornada, wybuchy wulkanów itp. Dopiero drogą ewolucji stał się Bogiem. Bardzo ważnym krokiem w jego powstawaniu był ten, który wykonał Homer, nazywając go po raz pierwszy Bogiem Bogów, usadzając go na samym szczycie największej hierarchii. Zeus był uznawany za Boga mądrości, ładu i porządku, którego wiecznie pilnował, a wszelkie konflikty łagodził właśnie wyładowaniami atmosferycznymi. Cały boski świat, jaki się ukształtował, zaczynał się od niego, on ustalał zasady, nakazywał, zakazywał oraz doradzał. Był władcą absolutnym, potężnym i wielkim mędrcem, boskim uosobieniem mądrości i chwały. Co ciekawe, nie on jednak był wszechpotężny, a Los, bezosobowa postać, kierująca od początku do końca poczynaniami tak Bogów, jak i wszystkich ludzi. Także Zeus podlegał jego wyrokom, osądom. Mimo wszystko był najbardziej czczonym Bogiem w Grecji. Hades jest przedstawiany jako czarny Bóg, panujący całym światem umarłych. Był synem Kronosa oraz Rei, mężem Persefony, a także bratem Zeusa oraz Posejdona. Był głównym zarządcą dusz zmarłych, był uważany za bezlitosnego władcę, przy którym każdy inny czuł strach i szacunek. Był wiecznie otoczony wszelkiego rodzaju sługami oraz pomagierami, był brutalny i bezwzględny, nikt, kto mu podlegał, nie mógł czuć się bezpiecznie i luźno. Hades był również greckim odpowiednikiem chrześcijańskiego Piekła, do którego trafiali wszyscy grzesznicy. Sam Hades natomiast przedstawiany był w posągach jako brodaty mężczyzna z siwą brodą. Trzymał w jednej ręce róg obfitości, zaś w drugiej narzędzia rolnicze. Był obiektem modlitw wszelkich robotników – ci uważali go za rozdawcę bogactw. Jednak do Hadesu, piekła, nie trafiali wszyscy , bo było jeszcze Elizjum, czyli to, co w chrześcijańskiej religii przedstawiane jest jako Niebo. Hades pojawia się także jako szatan w wielu współczesnych historiach, ale cechy charakteru zachowując w stu procentach.

2Feldmarszałek Rommel miał popełnić samobójstwo.Nie pozostawiono mu żadnego wyboru. Hitler chciał za wszelką cenę uniknąć ujawnienia faktu, że Rommel Bral udział w spisku. Czternastego października 1944 roku dwaj generałowie ze sztabu Hitlera przyjechali do domu Rommela; przywieźli cyjanek. Rómmel doskonale wiedział, czego się spodziewać; gestapowcy po cywilnemu otoczyli jego dom. Wiele rzeczy wskazuje na to, że nawet w godzinie śmierci Rommel nie potrafił się całkowicie odciąć od Hitlera. Dostał piętnaście minut na pożegnanie, a potem opuścił dom, a syn odprowadził go do samochodu. Wkrótce potem Rommel zażył truciznę, oczywiście, lekarz sfałszował akt zgonu: stwierdził atak serca w wyniku ran, odniesionych na froncie zachodnim. W południowoniemieckim miasteczku, podczas pogrzebu państwowego, zarządzonego przez Hitlera, naród niemiecki zegnał się z Marszalkiem Rommelem. Uroczystość rozpoczęto marszem żałobnym, potem nastąpiła mowa pogrzebowa. Można było odnieść wrażenie, że powodu katastrofy, do której doszło Rómmel miał poczucie zmarnowanego życia. Erwin Rommel przeszedł długą drogę od ulubionego generała do wroga Hitlera.Na końcu tej drogi był gotowy zrobić coś, co było nie do pomyślenia i przypłacił to życiem. Uważa się, że Rommel do końca był konsekwentny. Gdyby przeżył, byłby pewnie strzępem człowieka i prawdopodobnie w ostatnich chwilach swojego życia czul, ze stoi po właściwej stronie. W każda rocznicę śmierci Rommela, przy jego grobie spotykają się dawni wrogowie, pochylając Glowy przed człowiekiem, który chciał zrobić wielką karierę i był do samego końca wdzięczny swojemu opiekunowi i przywódcy. Składają hołd człowiekowi, który odmówił dokonywania zbrodni, ale cały czas służył zbrodniarzowi. Był człowiekiem, który chciał się pozbyć Hitlera, ale nie potrafił się od niego odciąć; był człowiekiem pełnym sprzeczności. W pewnym sensie można stwierdzić, że Rommel obrósł specyficzną legendą. Miał wielu zwolenników, ale nie brakowało mu także przeciwników. Świat jest pelę wielu sprzeczności, a jedną z nich był feldmarszałek Rommel. Jakby nie patrzeć, historia ma poświeciła mu swoją część, tak samo, jak poświeciła ją zagorzałym nazistom, jak i komunistom. Naród niemiecki, jak każdy inny był podzielony w swoich przekonaniach.Prawdą jest, że Hitler omamił większość społeczeństwa swoimi zapędami panowania nad całym światem. Wielu popierało jego politykę eksterminacji narodów podbitych. Wielu zaraziło się wielką i fanatyczną nienawiścią do innych narodów, a jednocześnie fanatycznym uwielbieniem do swojego wodza. Praktycznie, gdyby nie fanatyzm, przypuszczalnie, Niemcy nie zdołaliby opanować w tak krótkim czasie ogromnego obszaru Europy. Jednak w tym wielkim i bardzo brutalny świecie, przepełnionym fanatyzmem było wielu, którzy sprzeciwiali się polityce nazistowskiej oraz temu, w jaki sposób traktują oni ludzi. Hitler nie tylko niszczył inne narody. Z zaciekłością niszczył także swoich przeciwników we własnym kraju i własnej narodowości. Wielu z nich przplacilo życiem swoje poglądy. Można mieć nadzieję, że po takich doświadczeniach, więcej nikt nigdy nie będzie chciał dokonywać tak nikczemnych zbrodni, zbrodni, które wycisnęły piętno nie tylko na narodach podbitych, ale na całym świecie i wielu dźwiga to piętno do dnia dzisiejszego.